Usuwanie owłosienia u mężczyzn: co warto wiedzieć przed zabiegiem laserowym?

Mężczyzna podczas zabiegu laserowego usuwania owłosienia z pleców

Golenie pleców w pojedynkę to zadanie z gatunku niewykonalnych, a maszynka prowadzona po klatce piersiowej czy karku często kończy się czerwonymi krostkami i wrastającymi włoskami. Nic dziwnego, że mężczyźni szukają rozwiązania, które pozwoli zapomnieć o tym rytuale na dłużej niż kilka dni. Laser dawno przestał być zabiegiem zarezerwowanym dla kobiet, a panowie mają zresztą na starcie pewną przewagę, bo ich ciemne i grube włosy należą do tych, na które światło lasera działa najskuteczniej.

Dlaczego panowie coraz częściej wybierają laser zamiast maszynki?

Powody są zwykle bardzo praktyczne. Kolarze, pływacy i osoby trenujące na siłowni chcą mieć gładką skórę bez cotygodniowej walki z odrostami. Inni mają dość podrażnień, które po goleniu potrafią utrzymywać się kilka dni. A są też tacy, którym po prostu przeszkadza gęste owłosienie pleców widoczne na plaży albo pod dopasowaną koszulką.

W dużych miastach, a Kraków nie jest tu wyjątkiem, zmieniło się również samo podejście do tematu. Zabieg, który jeszcze kilkanaście lat temu kojarzył się z typowo kobiecą kosmetyką, trafia dziś na listę spraw do załatwienia obok wizyty u fryzjera czy barbera. Dla wielu mężczyzn depilacja laserowa w Krakowie to sposób na odzyskanie kilku minut każdego ranka i na spokój ze skórą, która po maszynce wiecznie swędziała i piekła.

Jak laser radzi sobie z męskim owłosieniem?

Światło lasera diodowego o długości fali około 805 nm (tak pracuje na przykład LightSheer DUET) trafia w melaninę, czyli barwnik obecny we włosie i mieszku. Tam zamienia się w ciepło, które uszkadza strukturę odpowiedzialną za wzrost włosa. Im więcej barwnika, tym lepiej energia zostaje pochłonięta. Dlatego ciemne, grube włosy, typowe dla męskich pleców i klatki piersiowej, reagują na zabieg bardzo dobrze.

Jest jedno ale. Laser działa wyłącznie na włosy w fazie aktywnego wzrostu, czyli anagenu, a w danym momencie jest w niej tylko część owłosienia. Stąd konieczność wykonania serii. Przyjmuje się, że po pierwszej sesji nie odrasta mniej więcej 30-40% ciemnych włosów, a po trzech ubywa ich już zdecydowana większość.

Gorzej wygląda sprawa przy włosach siwych, rudych i bardzo jasnych. Mają za mało barwnika, na który reaguje laser, więc światło nie ma w co trafić. Mężczyźni, u których na klatce piersiowej pojawiło się sporo siwizny, powinni to wziąć pod uwagę i omówić realne efekty na konsultacji.

Które partie mężczyźni depilują najczęściej?

Lista jest dość przewidywalna:

  • plecy i barki, czyli miejsca, których nie da się samodzielnie porządnie ogolić,
  • klatka piersiowa i brzuch, depilowane całkowicie albo tylko przerzedzane,
  • kark i linia szyi, gdzie laser pomaga utrzymać równy kontur brody i fryzury,
  • pachy, szczególnie u osób aktywnych fizycznie,
  • ramiona i nogi, wybierane głównie przez sportowców.

Nie każdy chce mieć zupełnie gładki tors, dlatego laser stosuje się też do samego przerzedzenia owłosienia. Który wariant wybrać, najlepiej ustalić ze specjalistą przed pierwszą sesją.

Depilacja laserowa karku i linii szyi u mężczyzny w gabinecie w Krakowie

Czym różni się zabieg na plecach od depilacji karku?

Duże i małe partie ciała wymagają innego podejścia, dlatego wiele nowoczesnych laserów pracuje z wymiennymi głowicami. Przy plecach czy klatce piersiowej stosuje się szeroką głowicę z podciśnieniem (w LightSheer DUET ma ona wymiary 22 x 35 mm). Podciśnienie lekko zasysa skórę i przybliża mieszki do źródła energii, co zmniejsza odczucie bólu, a duża powierzchnia robocza wyraźnie skraca czas zabiegu.

Kark, szyja czy okolice brody to już praca precyzyjna. Tu sprawdza się mała głowica z chłodzeniem kontaktowym, która pozwala dokładnie wyznaczyć linię depilacji. Większość pacjentów opisuje odczucia jako ciepło i krótkie szczypanie, choć miejsca o cieńszej skórze bywają wrażliwsze. Na tym urządzeniu zabieg nie wymaga znieczulenia ani żelu.

Ile trwa seria i jak przygotować się do pierwszej wizyty?

Standardowo potrzeba 6-8 zabiegów w tej samej okolicy, wykonywanych co 4-12 tygodni. Owłosienie pleców i klatki piersiowej u mężczyzn zależy jednak od hormonów, więc sesji bywa więcej. Z czasem mogą też pojawić się pojedyncze nowe włoski, dlatego część panów wraca raz na jakiś czas na zabieg przypominający.

Na kilka tygodni przed serią lepiej odstawić wosk, pęsetę i depilator, bo laser potrzebuje włosa z żywym mieszkiem. Dzień lub dwa przed wizytą skórę się goli, co brzmi paradoksalnie, ale chroni ją przed przegrzaniem przez włosy wystające ponad naskórek. Opalanie i solarium odpadają zarówno przed zabiegiem, jak i po nim. Dobrą praktyką jest konsultacja połączona z próbą laserową, podczas której specjalista dobiera parametry do fototypu skóry i sprawdza przeciwwskazania, na przykład przyjmowanie leków światłouczulających.

Dlaczego jesień to dobry moment na start?

Wrzesień i październik to bardzo dobry czas na rozpoczęcie serii. Słońca jest mniej, letnia opalenizna powoli schodzi, a ryzyko podrażnień po zabiegu spada. Kto zacznie teraz, do wiosny będzie miał za sobą kilka sesji, czyli dojdzie do etapu, w którym owłosienie jest już wyraźnie przerzedzone. Latem zamiast maszynki w bagażu wystarczy wtedy krem z filtrem.